Zebrałam w jednym miejscu wszystko, co warto wiedzieć przed startem. Sprawdź krok po kroku, jak dopracujemy Twój tekst.
Współpraca redaktora i autora opiera się przede wszystkim na dialogu. Brzmi kiczowato? Trochę tak. Ale już tłumaczę, o co w tym naprawdę chodzi.
Jeszcze się taki autor nie zdarzył, który napisałby książkę idealną w pierwszym podejściu. I to jest całkowicie sam.
Musisz ogarnąć dziesięciu pracowników (postaci), pilnować, żeby każdy z nich miał własne cele. Do tego dochodzi ten jeden niesforny pracownik (antagonista), którego też musisz upilnować. Na koniec musisz urządzić biuro (stworzyć świat) i dbać, by wszystko było na swoim miejscu.
A teraz zastanów się: czy prezesi wielkich firm zarządzają wszystkim całkowicie sami? Oczywiście, że nie. Mają od tego ludzi – menedżerów, którzy informują ich o postępach i proponują rozwiązania. Gdyby szef chciał robić wszystko sam, zatonąłby w papierach.
Właśnie tak wygląda relacja autor – redaktor. Autor to szef, a redaktor to menedżer projektu. Trzymam rękę na pulsie, wskazuję rozwiązania i daję sugestie, które rozwiną Twoją fabułę. Jako szef możesz zrobić wiele sam, ale z profesjonalnym wsparciem zajdziesz znacznie dalej.
Wypełnij Arkusz Diagnostyczny. Usiądź na spokojnie, przeanalizuj swoją fabułę i – co najważniejsze – jako autor nie oszukuj samego siebie. Ten etap to wyłącznie Twoja samodzielna praca. Pozwoli Ci ona wyłapać największe luki fabularne i wstępnie poprawić tekst.
Pracowałeś intensywnie z arkuszem, załatałeś dziury, ale dalej nie masz pewności, czy idziesz w dobrym kierunku? Czas na pierwszy test.
Wyślij mi próbkę swojego tekstu (do 9000 znaków ze spacjami) przez formularz zgłoszeniowy. Ocenię wybrany przez Ciebie problem (np. head hopping lub dynamikę dialogów) i wskażę obszary, nad którymi warto jeszcze popracować.
Jeśli po darmowej konsultacji uznasz, że potrzebujesz głębokiej, całościowej diagnozy swojej książki, możesz zamówić redakcję strukturalną. Na tym etapie skupiam się wyłącznie na mechanice fabuły – nie szlifuję jeszcze języka i nie piszę za Ciebie akapitów, ale precyzyjnie wskazuję fragmenty nielogiczne, nudne lub wstrzymujące akcję.
Gdy struktura jest już zamknięta, fabuła trzyma się kupy, a beta-czytelnicy nie zgłaszają uwag merytorycznych, podsyłasz mi gotowy plik w formacie MS Word. Dokonuję szybkiego wglądu w materiał, opierając się na mojej wiedzy ze studiów i praktyki redakcyjnej. Oceniam, czy tekst jest już w pełni gotowy na ostateczne szlifowanie stylu.
Jeśli plik przeszedł pomyślnie weryfikację i nadaje się do finałowego szlifu, odsyłam Ci informację zwrotną wraz z:
Wszystkie warunki zabezpieczamy umową. Z chwilą podpisania dokumentów i opłacenia zlecenia, oficjalnie rezerwuję dla Ciebie czas w moim kalendarzu.
Przystępuję do właściwej pracy nad Twoim tekstem. Usuwam potknięcia językowe, błędy stylistyczne i powtórzenia, dbając o to, by Twój autorski głos wybrzmiał jak najpełniej. Całą redakcję przeprowadzam w programie MS Word przy włączonej funkcji „Śledź zmiany” – dzięki temu widzisz każdą dodaną przeze mnie spację czy zmieniony szyk zdania i zachowujesz pełną kontrolę.
Odsyłam Ci zredagowany plik. Twoim zadaniem jest zapoznanie się ze zmianami – akceptujesz je lub odrzucasz, odpowiadasz na moje komentarze w tekście i podejmujesz ostateczne decyzje jako szef projektu.
Po Twojej akceptacji odsyłasz mi tekst do jednorazowej rewizji (sprawdzam wtedy Twoje drobne dopiski i upewniam się, że wszystko gra). Jeśli Twój pakiet to obejmuje, po rewizji tekst trafia do ostatecznej korekty (wyłapywanie ostatnich literówek i zagubionych przecinków), a stamtąd droga wolna do profesjonalnego składu DTP i wydania książki!
Ustalony termin realizacji jest wiążący dla obu stron. Jeśli spóźnisz się z przesłaniem materiałów, mój termin ukończenia przesuwa się proporcjonalnie.
Twój tekst jest objęty klauzulą poufności. Nie udostępniam go, nie cytuję i nie używam fragmentów jako portfolio bez Twojej pisemnej zgody.
Nie wykonuję redakcji i korekty tego samego tekstu pod rząd. Przy każdym kolejnym etapie potrzebna jest świeża perspektywa, czyli potrzebuję kilku dni/tygodni przerwy.
Jeśli w trakcie współpracy dodasz nowe rozdziały, akapity lub całkowicie zmienisz formę tekstu, przygotuję osobną wycenę dla nowego materiału lub tylko dla dopisanych fragmentów. Dopisanie 2 stron normatywnych jest w cenie redakcji.
Masz pytania, chcesz omówić poprawkę? Pytaj śmiało. Redakcja to dialog – im więcej rozmawiamy, tym lepszy będzie efekt końcowy.
Każda naniesiona przeze mnie zmiana to tylko merytoryczna i językowa propozycja. Masz prawo odrzucić sugestię – tekst jest Twój.
Płatność i umowa. Nie zaczynam pracy bez podpisanej umowy i opłaconej faktury. To standard, który buduje obopólne zaufanie i pozwala mi spokojnie rezerwować czas wyłącznie dla Ciebie.