Pomagam twórcom publikować teksty, które robią trwałe wrażenie.
I tak jak ty jaram się historiami – tymi na papierze, na ekranie, w formie słownej i obrazkowej – więc mamy już coś wspólnego. Zobaczmy, w czym jeszcze nadajemy na tych samych falach.
Gdy nie pracuję…
…moja codzienność to miks, który napędza moją wyobraźnię. Kolekcjonuję Nendoroidy i wsiąkam w światy anime, resetuję głowę przy trash TV lub układam karty tarota. Czasami próbuję uczyć się japońskich kanji… Piję wyłącznie czarną i zieloną herbatę oraz gromadzę to, co ma dla mnie wartość: książki, mangi, setki zdjęć mojego psa i tumblerowskie perełki blogowe dotyczące pisarstwa.
A w pracy?
Czytam i analizuję – rozkładam historie na czynniki pierwsze. Szukam rozwiązań – tam, gdzie inni widzą problem, ja staram się zobaczyć potencjał. Łączę kropki, korzystając z wiedzy zdobytej na studiach i kursach online (zarówno tych z Udemy, jak i tych za gruby hajs). Wszystko po to, by pomagać tworzyć opowieści, które zostają w głowie.
Kompleksowo przygotowuję Twoje teksty do publikacji. Zobacz, jak wygląda pełny proces wydawniczy i zlokalizuj, w którym miejscu obecnie się znajdujesz.
Szanuję Twój czas i budżet. Zanim prześlesz mi plik, pobierz darmowy arkusz pytań i sprawdź, czy Twoja historia ma solidne fundamenty, bez których za wcześnie na redakcję językową.
Nie zapomnij odesłać mi swoich odpowiedzi!
Przeanalizuję je i całkowicie bezpłatnie doradzę Ci, co dalej.
Redakcja językowa nie naprawi dziur w logice, strukturze i papierowych bohaterów. Te pytania pomogą Ci stwierdzić, czy Twoja powieść potrzebuje beta-readerów. Samodzielnie zweryfikujesz i określisz:
Twój tekst przeszedł już redakcję u kogoś innego? Upewnij się, że język faktycznie został naprawiony i tekst nie wymaga ponownej przebudowy. Samodzielnie zweryfikujesz:
W świecie, w którym każdy coś publikuje, samo CO to za mało. Liczy się JAK. Błędy i brak struktury w tekście odwracają uwagę od tego, co najważniejsze – od wartościowych historii i wiedzy, które próbujesz przekazać.
Moim zadaniem jest pomóc ci wydobyć z Twojego tekstu maksymalny potencjał. Każda zmiana ma na celu zbudowanie świata, bohaterów i akcji, które zostaną z Twoim czytelnikiem na długo. To nie zmiana Twojego stylu, tylko szlifowanie go, aby obie strony – ty i czytelnik – miały poczucie, że zainwestowały czas i pieniądze w coś, co pozwoliło na chwilowe oderwanie się od szarej rzeczywistości.
Zawsze intrygowało mnie, dlaczego jedna historia zostaje w pamięci na lata, a inna umyka zaraz po zamknięciu książki. Dziś wiem, że nie tylko wena i pomysł są najważniejsze w procesie twórczym. Każde słowo, każdy drobny gest, każdy opis pozwala czytelnikowi stać się częścią Twojej wizji, a nie tylko biernym obserwatorem.
Pobierz fragment przykładowej redakcji, korekty lub gotowego PDF-a po składzie. Zapoznaj się z moim stylem pracy.
Pobierz fragmentSpójrz na przykład poniżej. Dobra redakcja to nie tylko usuwanie literówek. To dbałość o precyzję sformułowań, eliminacja powtórzeń i nadanie tekstowi odpowiedniego tonu. Ten przykład pokazuje, jak zmiana kilku struktur językowych ulepsza opis.
Wybierz pakiet dopasowany do potrzeb Twojej publikacji i etapu, na którym się znajdujesz. Możesz powierzyć mi pojedynczy fragment prac nad tekstem lub zdecydować się na pełną opiekę wydawniczą, oddając książkę w bezpieczne ręce od A do Z.
Opracowanie językowe, które nada Twojej książce płynność, świetny styl i bezbłędność.
Od surowego tekstu po gotowy produkt. Oddajesz mi plik, a ja kompleksowo zajmuję się całą resztą.
Profesjonalne przygotowanie wnętrza książki. Tworzę pliki gotowe do druku (PDF) oraz e-booki.
Wysyłasz mail z opisem projektu i kilkoma rozdziałami do wglądu. Podajesz objętość, rodzaj tekstu, opisujesz problemy i dodajesz inne informacje, które pomogą mi zrozumieć, czego potrzebujesz.
Otrzymujesz przejrzystą ofertę, czyli cenę, zakres prac, krótkie wyjaśnienie, jakich zmian będzie wymagał tekst, oraz informację o dostępnych terminach.
Gdy podpiszemy umowę i zapłacisz za usługę, ja naniosę poprawki w trybie śledzenia zmian.
Otrzymujesz gotowy plik oraz zwięzłe wskazówki autorskie. Służę pomocą przy ewentualnych pytaniach.
Każde zlecenie wyceniam indywidualnie. Cena zależy od objętości tekstu, jego jakości, stopnia trudności oraz oczekiwanego terminu.
Prześlij mi próbkę lub całość tekstu — odpiszę z wyceną zazwyczaj w ciągu 24 godzin w dni robocze. Wycena jest całkowicie darmowa i niezobowiązująca.
Czas realizacji zależy od objętości i stopnia trudności tekstu. Standardowo pracuję w tempie ok. 1–2 arkuszy wydawniczych (40-80 tys. znaków) dziennie.
Dokładny termin realizacji ustalamy i zabezpieczamy w umowie przed rozpoczęciem prac.
Przyjmuję pliki w formatach .docx (Word), .odt lub Google Docs. Nie pracuję na plikach PDF (chyba że jest to korekta poskładowa).
Wszystkie poprawki oznaczam funkcją „Śledź zmiany", dzięki czemu masz pełną kontrolę nad każdą dokonaną korektą.
Redakcja to głęboka praca nad tekstem — oceniam logikę, spójność stylu, poprawność językową, usuwam powtórzenia i poprawiam dynamikę zdań.
Korekta to końcowy etap — wyłapuję w nim ocalałe literówki, sprawdzam interpunkcję i błędy ortograficzne, bez ingerencji w strukturę.
Tak — prowadzę jednoosobową działalność gospodarczą i wystawiam faktury (bez VAT). Jeśli potrzebujesz faktury na firmę, po prostu prześlij mi odpowiednie dane przy zleceniu.
Od lat współpracuję z wydawnictwami. Moje nazwisko znajdziesz w stopkach redakcyjnych dziesiątek książek.
Teraz otwieram się na bezpośrednią współpracę z niezależnymi twórcami. Chcę, żeby to Twoja opinia była tu pierwsza. Jeśli szukasz kogoś, kto przeniesie „wydawniczą jakość" prosto do Twojego pliku Word – napisz do mnie.
Twoja opinia.
Kolejna pozytywna opinia.
I jeszcze jedna pozytywna opinia.
Wrócę do Ciebie w ciągu 48 godzin z konkretną wyceną i planem działania.
Cześć! Dzisiaj mamy 23 kwietnia 2026 roku i z tej okazji wrzucam na produkcję zupełnie nowe elementy wizualne. Poniżej znajduje...
Czytaj dalejW tym wpisie sprawdzimy, jak w praktyce prezentują się nasze nowe, stylowe elementy CSS. Jeśli wszystko poszło zgodnie z planem,...
Czytaj dalejAnatomia sceny: jak projektować doświadczenia, a nie tylko pisać tekst? Zanim Twój mózg zdąży nazwać emocję („boję się”), Twoje ciało...
Czytaj dalej